21 kolejka IV ligi już w ten weekend .....oto jej program ...
MSZCZONOWIANKA MSZCZONÓW - SZYDŁOWIANKA SZYDŁOWIEC,
sobota, godz. 13.30
W najbliższą sobotę na stadionie przy ulicy Brzoskwiniowej Mszczonowianka będzie podejmować zespół z Szydłowca. Szydłowianka to zespół plasujący się obecnie na siódmym miejscu w tabeli. Rundę wiosenną nie rozpoczęli najlepiej. Najpierw wysoka porażka w meczu wyjazdowym z Pogonią Ii Siedlce 6-0, a następnie tydzień później na własnym stadionie kolejna przegrana ze Spartą Jazgarzew 1-2. Mszczonowianka to zespół który rundę rewanżową rozpoczął od dwóch zwycięstw. Najpierw mecz na własnym stadionie z Mazowszem Grójec zakończył się zwycięstwem 1-0, a następnie tydzień później w meczu wyjazdowym Mszczonowianka pokonała rezerwy Znicza Pruszków 0-2. Mszczonowianka jest jednym z głównych faworytów awansu do III ligi.
OSKAR PRZYSUCHA - OKĘCIE WARSZAWA< sobota, godz. 15.30
SPARTA JAZGARZEW - ORZEŁ WIERZBICA, sobota, godz. 16.
DRUKARZ WARSZAWA - ENERGIA KOZIENICE, sobota, godz. 16
ZNICZ II PRUSZKÓW - MAZOWSZE GRÓJEC, niedziela, godz. 18.
Tylko Oskar Przysucha zagra u siebie ...
Przed nami dopiero trzecia kolejka czwartoligowych zmagań wiosną, a emocje już sięgają zenitu. Nie inaczej będzie w najbliższy weekend, a adrenalinę podnosi fakt, że cztery z pięciu naszych zespołów zaprezentuje się na obcych obiektach
To będzie niesamowity weekend z czwartoligowcami. A zacznie ją wyjazd Szydłowianki do w sumie "świeżego" lidera z Mszczonowa. Podopieczni Andrzeja Koniarczyka po dwóch porażkach zagraja więc o znaczną poprawę atmosfery. Bo chociaż ostatnio nie byli zespołem lepszym, "coś" nie załapało i musieli uznać wyższość Sparty. W walce z Mszczonowianką, obok własnej ambicji, duchowo wspierać ich będą mocno piłkarze Energii i Mazowsza.
Energia Kozienice, w przeciwieństwie do Niebiskich , fenomenalnie weszła w futbolową wiosnę. Dzięki dwóm zwycięstwom, umocniła się w czubie tabeli i - chociaż oficjalnie tego typu tekstów się nie wygłasza - ma chrapkę na ugranie czegoś więcej. Oprócz trzymania kciuków za ekipę z Szydłowca, piłkarze z Kozienic mają do wykonania o wiele ważniejsze zadanie. Przełamanie fatalnej postawy na wyjazdach. To właśnie ona zadecydowała jesienią, że zajęli to, a nie inne miejsce. Wiosną wygrali już z outsiderem. Teraz jej fani liczą na poprawienie bilansu, a że znów zawitają do stolicy, przed spotkaniem optymizm dopisuje. Oby były powody do niego także w sobotni wieczór.
Mazowsze tymczasem pod wodzą Andrzeja Prawdy zanotowało udany występ. - To była jednak rozgrzewka. Teraz czas na poważniejsze wyzwanie. A że my zawsze chcemy wygrywać, jedziemy do Pruszkowa na ciężką walkę - zapowiada szkoleniowiec. Trener podkreśla, że zespół może nie znajduje się w wymarzonej dyspozycji, ale już w jego gestii pozostaje, żeby zmotywować go na tyle, żeby stoczył skuteczną walkę z rezerwami drugoligowca.
O ekipie Orła nie trzeba się długo rozpisywać. Podopieczni Rafała Stąpora dwukrotnie już udowodnili, że mają - jak to mówią w Hiszpanii - "grande cohones" i w tej chwili, o postawę zespołu oraz rezultat niech się martwią rywale. My, podobnie jak szkoleniowiec i piłkarze wiemy swoje, i liczymy na kolejny komplet punktów.
Jako jedyny na swoim boisku zagra Oskar Przysucha. W przypadku teamu beniaminka już takim optymizmem, jak w sytuacji Orła nie można wybuchać. A to dlatego, że w najbliższych tygodniach każdy jego mecz będzie tym o być albo nie być. A po potknięciu w Garwolinie, na kolejne jego piłkarze pozwolić sobie nie mogą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz