SOBOTA 29.03.2014 r. Godzina [13.30]
Mszczonowianka: Kwiatkowski – Bogołębski, Cackowski, Ciesielski, Czarnecki – Darnowski (46′ Białek, 90′ Kustosz)), Łojszczyk, Łopata, Nawrocki, Dobski (70′ Miler)- Skórzyński
Szydłowianka: Wieczorek – Biela, Jakubczyk, M. Kobylarczyk, Drożdżał – Łaciak (61′ Szyszka), Grymuła, Turczyk, Czarnota, P. Kobylarczyk (61′ Miller) – ł. Janik
Kolejne spotkanie na czwartoligowych boiskach rozegrała drużyna Szydłowianki tym razem na wyjeździe w Mszczonowie mierzyła się z miejscową Mszczonowianką . Patrząc na tabele i znając wyniki z początku tej rundy trudno było o optymizm przed tym spotkaniem wszak zaczęliśmy tę rundę fatalnie od 6-0 z Pogonią II Siedlce , następnie totalnie daliśmy ciała w meczu u siebie ze Spartą Jazgarzew porażka 1-2. Tak więc nastroje szczerze mówiąc nienajlepsze a tu jeszcze wyjazd do kolejnego Lidera ...Pierwsza połowa mogła nas naprawdę cieszyć bowiem wynik 0-0 ...dawał nadzieje na pierwszy choć punkt tej wiosny....co prawda mieliśmy trochę sytuacji na wyjście na prowadzenie w tym spotkaniu ale swoje też mieli gospodarze więc mogło być różnie. Na przerwę schodziliśmy jednak zadowoleni i dumni z postawy naszych piłkarzy.Początek drugiej połowy to dominacja drużyny gospodarzy których remis wcale nie satysfakcjonował w tym meczu ....ostro zabrali się do pracy a efekty przyszły szybko ....za szybko !!! błąd gonił błąd i w efekcie po niespełna 12 minutach drugiej odsłony było 2-0 dla gospodarzy .Widząc co się dzieje nasz trener zagrywa niemal wabank szybko wprowadza na boisko Szyszkę w miejsce zmęczonego Łaciaka a za Kobylarczyka ,Millera.... była 61 minuta meczu .....zmiany szybko dały zamierzony efekt bowiem cztery minuty później Pierwsze dośrodkowanie Szyszki i z woleja z 11 metra umieszcza piłkę w siatce Łukasz Janik....ta bramka dodaje naszym piłkarzom skrzydeł i wiara w korzystny wynik powraca ....dobrze że tak szybko udało złapać się kontakt z rywalem....los jest jednak przewrotny co nie udało się w 70 minucie tego spotkania piłkarzowi Mszczonowianki w bardzo dogodnej sytuacji ....w idealnej sytuacji Białek nie trafia w bramkę.....srodze zemściło się na Mszczonowiance w 74 minucie bowiem to nasi doprowadzają do wyrównania ,dośrodkowanie z rzutu rożnego przechodzi przez całe pole karne, do piłki dochodzi Maksym Kobylarczyk, dośrodkowuje w pole karne i Drożdżał lobuje bramkarza.2:2 .....

....jak szybko odrobiliśmy straty w tym spotkaniu tak szybko straciliśmy kolejną bramkę bo już w 80 minucie Ciesielski strzela swoją drugą bramkę w tym meczu 80′ dośrodkowanie z lewej strony nie przecina żaden z naszych obrońców i Ciesielski z najbliższej odległości wbija wślizgiem do bramki. 3:2.Co za niefart.... pozostało wówczas kilka minut do końca i wydawać się mogło że gospodarze osiągną zamierzony cel czyli zwycięstwo ....czas pokazał że za wcześnie nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu bowiem tuż przed końcem meczu druga żółta kartka dla Łopaty i pojawiły się tarapaty ....koniec spotkania rywal w 10-siątkę a my i tak tego nie wykorzystujemy ( tydzień temu też nie udało się wyrównać mimo liczebnej naszego przewagi w końcowych minutach ) Sędzia dolicza 5 minut i mimo dogodnych sytuacji nie udaje się wywieźć choć punktu z Mszczonowa .Fatalnego początku wiosny ciąg dalszy !!! TRZEBA SZYBKO SIĘ OBUDZIĆ I ZACZĄĆ MARSZ ZWYCIĘSKĄ ŚCIEŻKĄ bo rywale mocno nam się z czołówki oddalają a i ci z dolnych rejonów niebezpiecznie się zbliżyli ....Przed nami teraz dwa spotkania przed własną publicznością ...pierwsze ze Zniczem II Pruszków ,a drugie z Mazowszem Grójec .... 6 punktów musi być nasze !!!
Mszczonowianka Mszczonów – Szydłowianka Szydłowiec 3 : 2 ( 0 : 0 )
bramki : Ciesielski (54.), (80.), Nawrocki (56.) – Ł. Janik (65.), Drożdżał (74.)
Żółte kartki: Łopata, Skórzyński (Mszczonowianka), Jakubczyk, Grymuła, Drożdżał (Szydłowianka) Czerwona kartka: Łopata (Mszczonowianka, 88′)Mszczonowianka: Kwiatkowski – Bogołębski, Cackowski, Ciesielski, Czarnecki – Darnowski (46′ Białek, 90′ Kustosz)), Łojszczyk, Łopata, Nawrocki, Dobski (70′ Miler)- Skórzyński
Szydłowianka: Wieczorek – Biela, Jakubczyk, M. Kobylarczyk, Drożdżał – Łaciak (61′ Szyszka), Grymuła, Turczyk, Czarnota, P. Kobylarczyk (61′ Miller) – ł. Janik

Kolejne spotkanie na czwartoligowych boiskach rozegrała drużyna Szydłowianki tym razem na wyjeździe w Mszczonowie mierzyła się z miejscową Mszczonowianką . Patrząc na tabele i znając wyniki z początku tej rundy trudno było o optymizm przed tym spotkaniem wszak zaczęliśmy tę rundę fatalnie od 6-0 z Pogonią II Siedlce , następnie totalnie daliśmy ciała w meczu u siebie ze Spartą Jazgarzew porażka 1-2. Tak więc nastroje szczerze mówiąc nienajlepsze a tu jeszcze wyjazd do kolejnego Lidera ...Pierwsza połowa mogła nas naprawdę cieszyć bowiem wynik 0-0 ...dawał nadzieje na pierwszy choć punkt tej wiosny....co prawda mieliśmy trochę sytuacji na wyjście na prowadzenie w tym spotkaniu ale swoje też mieli gospodarze więc mogło być różnie. Na przerwę schodziliśmy jednak zadowoleni i dumni z postawy naszych piłkarzy.Początek drugiej połowy to dominacja drużyny gospodarzy których remis wcale nie satysfakcjonował w tym meczu ....ostro zabrali się do pracy a efekty przyszły szybko ....za szybko !!! błąd gonił błąd i w efekcie po niespełna 12 minutach drugiej odsłony było 2-0 dla gospodarzy .Widząc co się dzieje nasz trener zagrywa niemal wabank szybko wprowadza na boisko Szyszkę w miejsce zmęczonego Łaciaka a za Kobylarczyka ,Millera.... była 61 minuta meczu .....zmiany szybko dały zamierzony efekt bowiem cztery minuty później Pierwsze dośrodkowanie Szyszki i z woleja z 11 metra umieszcza piłkę w siatce Łukasz Janik....ta bramka dodaje naszym piłkarzom skrzydeł i wiara w korzystny wynik powraca ....dobrze że tak szybko udało złapać się kontakt z rywalem....los jest jednak przewrotny co nie udało się w 70 minucie tego spotkania piłkarzowi Mszczonowianki w bardzo dogodnej sytuacji ....w idealnej sytuacji Białek nie trafia w bramkę.....srodze zemściło się na Mszczonowiance w 74 minucie bowiem to nasi doprowadzają do wyrównania ,dośrodkowanie z rzutu rożnego przechodzi przez całe pole karne, do piłki dochodzi Maksym Kobylarczyk, dośrodkowuje w pole karne i Drożdżał lobuje bramkarza.2:2 .....

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz