sobota, 28 lutego 2015

TYLKO REMIS W SZÓSTYM SPARINGU  .
Szydłowianka Szydłowiec - Orzeł Wierzbica 
   Bramki: Czarnota (20.), Kowalczyk (77.), Czarnecki (81. z karnego) – Stąpor (23. z karnego), Skowroński (31., 89.)
Szydłowianka: Wieczorek (61′ Osobiński) – Suwara (53′ P. Janik), Jakubczyk, Drożdżał (61′ Łaciak), M. Kobylarczyk – Ł. Janik (58′ Miller), Kowalczyk, Czarnota, Zagórski, Turczyk (61′ P. Kobylarczyk) – Czarnecki (85′ Teboh)
Orzeł : Czarnota - Kamil Molga ,Wiktor Kupiec (46' Zieliński ) ,Wojciech Kupiec,Orzechowski ( 15' Michał Molga ) - Lament , Czarnecki , S.Stąpor , Kosela - zawodnik testowany , ( 46' Bartosiak ) , Skowroński
Naprawdę spotkanie miłe dla oka. Dużo walki, ładnych akcji, goli i obie strony podeszły do spotkania bardzo poważnie. Jedyne co mogło się nie podobać to poziom sędziowania. Arbiter główny oraz dwójka bocznych sędziów kompletnie sobie nie radzili i nie panowali nad wydarzeniami na boisku. Od samego początku spotkania nasi ostro ruszyli na rywala ale dobre sytuacje Janika i Czarneckiego ale bez efektu bramkowego ,tak więc na gola przyszło poczekać do 20 minuty.W 20 minucie Sebastian Jakubczyk zauważył wychodzącego Czarneckiego, nasz napastnik zgrał piłkę klatką piersiową do Czarnoty, ten minął bramkarza i posłał piłkę do siatki. Orzeł odpowiada bardzo szybko .  Po trzech minutach Skowroński urwał się naszym obrońcom po raz pierwszy, jego strzał odbił Wieczorek, piłka spadła pod nogi Suwary, który źle przyjął piłkę i ratował się wślizgiem, niestety w nogi piłkarza z Wierzbicy. Pewnym egzekutorem rzutu karnego był Sebastian Stąpor .Po tej bramce na 1-1 to piłkarze Orła lepiej radzili sobie na boisku . W 31 minucie Skowroński drugi raz uciekł naszym obrońcom i w sytuacji sam na sam pokonał Wieczorka. Do przerwy wynik się nie zmienia tak więc 2-1 prowadzi Orzeł .Początek znów należał do podopiecznych Andrzeja Koniarczyka. Zdobywali teren po naprawdę ładnej serii podań po ziemi, ale zabrakło jedynie wykończenia, ale do czasu .Dopiero w 77 minucie po centrze Pawła Kobylarczyka piłkę do bramki głową skierował Michał Kowalczyk. Zaledwie cztery minuty później Czarnota został podcięty w polu karnym Orła i sędzia wskazał na jedenasty metr. Podobnie jak w pierwszej połowie Stąpor, Czarnecki pewnie wykorzystał tą okazję. Pod koniec meczu w niegroźnej sytuacji nie zrozumieli się Jakubczyk z Osobińskim , w efekcie piłkę do bramki wepchnął Skowroński i mecz zakończył się remisem. Zakończyliśmy sparingi tej zimy bowiem był to ostatni tego typu mecz przed startem ligi .Efekt cztery zwycięstwa i dwa remisy .Remisem  zaczęliśmy i remisem kończymy i to dokładnie w takim samym stosunku 3-3.W sześciu spotkaniach zdobyliśmy 18 bramek a więc średnia 3,0 to naprawdę nieźle wygląda .Niestety nadal naszą piętą achillesową pozostaje gra obronna .W całych przygotowaniach straciliśmy 10 bramek .Najskuteczniejszym strzelcem naszego zespołu jest Kamil Czarnecki zdobywca 5 bramek. Tylko w jednym udało zachować się czyste konto to trochę mało ale najważniejsza jest liga , a ta startuje 7 marca naszą drużynę czeka trudna przeprawa w Żyrardowie z Żyrardowianką .Cel na ten mecz to utrzymanie tej skuteczności na tym poziomie co obecnie a wtedy powinno to wystarczyć do choć by remisu ,ale znając ambicie naszego temu celem i tak będzie zdobycie trzech oczek .Będziemy mocno trzymać kciuki i zobaczymy .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz