środa, 20 maja 2015

MEGA KLOPS !!! W DODATKU NA WŁASNYM STADIONIE !!!
Szydłowianka Szydłowiec – KS Konstancin 
Bramki Czarnecki 85' , P. Kobylarczyk 90+2' – Dębski 12', 54', R. Prażuch 22', 74', Wiercioch 26'
Żółte kartki: Czarencki, Czarnota, Miller oraz D. Oleksiak, Dębski
Czerwona kartka: D. Oleksiak (Konstancin, 73′)
Szydłowianka: Osobiński – Suwara, M. Kobylarczyk, Kowalczyk, Łaciak (46′ P. Kobylarczyk) – Szyszka (66′ Turczyk), Czarnota (87′ P. Janik), Drożdżał, Zagórski, Miller (83′ Ziętkowski) – Czarnecki.
Konstancin: Osuch – M. Oleksiak, Nowak, Maciej Rybaczuk, D. Oleksiak – Doliński, Dobkowski (87′ M. Prażuch), Dębski, Nawrocki (80′ Szulc) – R. Prażuch (90′ Wiśniewski), Wiercioch (77′ Bogacki)
Z naszych najwyraźniej uszło powietrze i najlepiej udali by się na urlopy a tu grać trzeba ,awans nam nie grozi ,a spadek tym bardziej .Trudno o dobrą motywację do dalszej pracy .Miał to być pojedynek bokserów cios za cios ,ale emocję skończyły się dość szybko .Wszystko jak po przysłowiowym grudzie szło naszym  zawodziła skuteczność a i akcji też nie za wiele a przecież graliśmy u siebie .Pierwsze minuty spotkania nie zapowiadały nic złego .W 10 minucie dobre dośrodkowanie Suwary z rzutu wolnego, ale piłki nie sięga Kowalczyk.Odpowiedź gości zabójcza w 12 minucie mamy 1-0 nasi obrońcy nie upilnowali Dębskiego a ten zamyka akcję trafieniem do siatki i Osobiński pokonamy .Fatalny w skutkach błąd sprawia że musieliśmy się odkryć a rywalowi w to graj.Coś próbujemy zmienić ale gramy chaotycznie i nie dokładnie ,szybko tracąc piłkę .A goście kontrują w 20 minucie mogło być 2-0 ale po wślizgu Dębskiego wspaniale interweniuje Osobiński i tym razem nam się upiekło ale już za 120 sekund przegrywamy jednak 2-0.. dośrodkowanie z rzutu rożnego przechodzi całe pole karne, tam nieobstawiony Prażuch przyjmuje piłkę i z całej siły uderza po długim słupku. 0:2 !!! Nie mając nic do stracenia ruszamy jeszcze bardziej do zmasowanych ataków ale rywal karci nas niemiłosiernie w 26 minucie Nawrocki przechodzi nieatakowany przez środek pola, odgrywa do Wierciocha, a ten w sytuacji sam na sam pokonuje Osobińskiego. 0:3 !!! fatalnie to dziś wygląda niestety !!! końcowe minuty pierwszej połowy to nadal inicjatywa po naszej stronie a goście schowani niczym bokser za podwójną gardą ...ale nic nie wpada do siatki i nokaut do przerwy 3-0 i wydaje się pozamiatane .W przerwie Ulewa i grad przechodzi nad stadionem druga połowa nieco opóźniona ...ale gdy udało się wznowić grę to jej obraz nadal ten sam totalnie nie radzimy sobie z ruchliwymi gośćmi w 50 minucie brzydki faul Czarnoty i sędzia każe go żółtą kartką która powoduje że nie zagra on w następnym spotkaniu ,tak więc same straty !!! Naciskamy rywala ale piłka jak zaczarowana nie chce wpaść do bramki rywala w 53 minucie blisko było bramki samobójczej ale czujnie Osuch bramkarz Konstancina ..piłka słucha się tylko gości i w 54 minucie jest 4-0 nasz bramkarz bez szans w pojedynku sam na sam z Dębskim ...goście nad podziw przejawiają wielką ochotę na zdobycie kolejnych bramek a że nasi odsłonięci to okazji im nie brakuje .W 73 minucie za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić Oleksiak więc jeszcze maleńka szansa była ale czasu bardzo mało ..Złudzeń pozbawieni zostajemy szybko bo w 74 minucie gdy dublet ustrzelił R.Prażuch ...Demolka staje się faktem i mimo że walczymy do końca to straty udaje odrobić się w nie wielkim wymiarze w 85 minucie pada wreszcie  bramka dla naszego zespołu autorstwa Czarneckiego...5-1..więc honor obroniony ale nie o to dziś graliśmy .W doliczonym czasie gry udaje się po raz drugi pokonać Osucha bramka w 92 minucie Pawła Kobylarczyka po zagrani Tomasza Turczyka ale to dziś okazało się zbyt mało aby wywalczyć choć punkt .Może skuteczniej zagramy w kolejnym spotkaniu ale będzie o to niezwykle ciężko bowiem w niedzielę zagramy mecz w Grójcu gdzie gospodarzą punkty potrzebne są jak Tlen .Bowiem walczą oni o utrzymanie się w lidze na kolejny sezon .ALE NIE MAMY NIC DO STRACENIA !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz