sobota, 5 maja 2018

Z NIEBA DO PIEKŁA !!! KLĄTWA TARGOWEJ TRWA !!!
Do przerwy wynik 2-0
Bramki:Kamil Mosiołek 24' i 26'(rzut karny) - Karol Rdzanek 48' , Dominik Lesisz 88'

SZYDŁOWIANKA: Czyż - Siwak, Grymuła, Bińkowski - Moroz, Zagórski, Sadza(64' Kucharski), Łęcki, Woźniak(71' Ziętkowski) - Mosiołek, Chwaliński(82' Jankowski)

Kiedy jak nie dziś i z kim jak nie z Gracją takie pytania nasuwały się na myśl o dzisiejszym spotkaniu ? Czas odczarować wreszcie własne boisko wygrywając po raz pierwszy wiosną .Zadanie wydawało się realne do wykonania bowiem rywal z 15 punktami zajmuje ostatnie miejsce w tabeli więc to my w roli faworyta . Nie należy jednak lekceważyć nikogo. Dzisiejsze zawody poprowadził jako główny Igor Toporek a na liniach pomagali mu panowie Kosiński i Suwała .Szybko zabraliśmy się do realizacji wcześniej nakreślonego planu na to spotkanie a ten był taki by zdobyć szybko bramkę co dało by więcej spokoju ale fatwo powiedzieć a trudniej zrobić .Goście ze zdwojoną siłą bronili się długo ale nasi złamali wreszcie ich opór w 24 minucie było jednak 1-0 bramkę zdobył Kamil Mosiołek tak więc wszystko zgodnie z planem .Idziemy za ciosem w 26 minucie faul w polu karnym zawodnika Gracji i sędzia bez wahania dyktuje rzut karny do piłki podchodzi Kamil Mosiołek i strzela celnie 2-0 ! Od teraz grało się naszym na większym luzie .Zaczęliśmy szanować piłkę ale dalej konsekwentnie budowaliśmy kolejne akcję ale rywal do końca pierwszej połowy już błędu nie popełnił .Wynikiem 2-0 kończy się pierwsza połowa prowadzenie zasłużone ale przed nami jeszcze drugie 45 minut .Koncentracja do końca bo wynik nadal nie pewny uczulał na pewno trener i co w 48 minucie rywal zdobywa bramkę tzw. kontaktową strzelcem gola Karol Rdzanek .Nie wybiło to z rytmu naszych graliśmy nadal swoje ale już czujnej w obronie .Staraliśmy się strzelić tego trzeciego gola ale pomimo ambitnej gry to się nie udaje .Co nie udało się naszym udaje się ku naszej rozpaczy rywalowi była 88 minuta na strzał z ponad 20 metrów decyduje się Dominik Lesisz i piłka wpada do naszej bramki 2-2 !!! Zerwaliśmy się co sił by strzelić jeszcze tą wymarzoną bramkę ale pomimo doliczonego czasu nie daliśmy niestety rady .Klątwa trwa nadal !!! NIESTETY !!! Teraz już w środę kolejne spotkanie szalenie ciężki wyjazd do Pionek na mecz z Prochem początek spotkania o godzinie 17:30.WALCZYMY DALEJ !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz