TRZECIA PORAŻKA LIGOWA Z RZĘDU !!! DZIŚ PECHOWO PRZEGRYWAMY ZE SKARYSZEWIANKĄ !!!
Do przerwy wynik 1-1
Bramki: Michał Bednarek 10' , Kamil Mosiołek 60' - Kozicki 42' , Orczykowski 75 ' , 89 '
Szydłowianka : Patryk Czarnota - Bartosz Nogaj , Michał Wiatrak, Krzysztof Chatys , Adrian Woźniak - Michał Zagórski (46' Damian Szewczyk ) , Cezary Śledź , Grzegorz Obuch , Dawid Biela ( 46' Kamil Mosiołek ) , Cezary Bursa , Michał Bednarek
Dziś do Szydłowca przyjechała ostatnia drużyna w ligowej tabeli Skaryszewianka Skaryszew, więc wszyscy sympatycy naszej drużyny liczyli na okazałe zwycięstwo, ale najważniejsze były punkty!!! Nic nie zapowiadało, że to będzie tak dramatyczne spotkanie. Od początku nadawaliśmy ton w grze i już w 3 minucie spotkania mogło być 1-0 dwa razy usiłował wbić piłkę do bramki Michał Bednarek, ale raz blokują obrońcy a drugi raz obronił bramkarz. Ale co się odwlecze to nie uciecze, bowiem w 10 minucie jest wreszcie 1-0 po bramce wspomnianego wcześniej Bednarka, który to strzałem głową z pięciu metrów zdobywa bramkę, asystę notuje Michał Zagórski, który to wzorcowo dośrodkował. Z biegiem czasu gra się staje wyrównana a goście coraz bardziej dochodzili do głosu, ale czujnie nasza obrona. Sami też nie próżnowaliśmy, ale graliśmy mało skutecznie a o skuteczny kontratak postarali się goście i tak, gdy wydawało się, że po pierwszej połowie to podopieczni Michała Kowalczyka będą się cieszyć z prowadzenia to dostajemy bramkę do szatni w 42 minucie Kozicki … Do przerwy wynik 1-1 więc szatni było trochę nerwowo. Po przerwie ruszamy zdecydowanie na rywala i szybko udaje się ponownie wyjść na prowadzenie bramka w 60 minucie Kamila Mosiołka wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, ale okazało się inaczej. Goście nie podłamali się i nadal grali swoje, my z kolei chcąc szybko zdobyć kolejną bramkę coraz bardziej odkrywaliśmy się. Straty piłki po nieudanym ataku dawały kolejne okazje dla gości i tak wypad w 75 minucie sprawia, że ponownie mamy remis tym razem po dwa bramka Orczykowskiego. To podenerwowało naszych jeszcze bardziej i gra zrobiła za ostra, co zostało surowo ukarane przez sędziego ofiarą pada Cezary Śledź, który dostaje czerwoną kartkę. Pomimo osłabienia nadal dążymy zaciekle do zdobycia zwycięskiej bramki, ale to, co nie udaje się naszym jakimś cudem udaje się gościom rozpaczliwa pogoń za pierwszymi punktami w rozgrywkach zostaje dzięki olbrzymiemu hartowi i determinacji nagrodzona bramką na 2-3 ponownie Orczykowski , daje bezcenne trzy punkty rywalowi.
zdjęcia niebawem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz