sobota, 20 października 2018

RYWAL WYRAŹNIE NAM NIE LEŻY !!! IŁŻANKA PO RAZ CZWARTY W OSTATNIM CZASIE GÓRĄ !!!
Do przerwy wynik 2-1
Bramki: Damian Kozera 4', 82', Łukasz Hebda 35', 53', 90+2' - Michał Bednarek 37', 75', Dawid Biela 84'
Iłżanka: Styczeń - Ginał, Dębski, Dypa, Wróblewski (60 Bitner), Węglicki (85 Dujka), Cheda, Czarnecki (60 Ciechanowski), Kozera (83 Drąg), Michalik (70 Suwała), Hebda. 

Szydłowianka : Karol Czyż- Damian Szewczyk, Marcin Bińkowski, Cezary Śledź, Dawid Biela-Łukasz Sapieja (61'Michał Zagórski),Grzegorz Obuch, Mateusz Rafalski (65' Kamil Mosiołek),Bartosz Nogaj(78' Michał Wiatrak) Jakub Łęcki – Michał Bednarek

Pokonaliśmy koszmar Wierzbicki następnie było Lipskie przełamanie a czy dziś będzie koniec z tym Kazanowskim ?!

Po piąte zwycięstwo udali się dziś do Kazanowa nasi piłkarze , ale jak tego dokonać bowiem do tej pory rywal daje się mocno we znaki naszym .W ubiegłym sezonie  zostaliśmy ograni aż trzy razy  w pucharze porażka  4-1 , a w lidze dwa razy po 3-1 . Bilans tragiczny ale w sercach  nadziej i wiary w sukces nie brakuje zwłaszcza że ostatnio wyraźnie nam idzie !!! Z tym optymistycznym nastawieniem wychodzimy na boisko .Byliśmy gdzieś w obłokach bo już po zaledwie czterech minutach gry to rywal za sprawą Kozery zdobywa bramkę na 1-0.Stracona bramka ustawia grę na następne minuty .Staramy się szybko odrobić stratę ale się nie udaje , a co nie udaje się naszym udaje się gospodarzą w 35 minucie jest 2-0 bramkę zdobywa Hebda .To jeszcze bardziej podrażniło ambicję naszych i po zaledwie 120 sekundach zdobywamy wreszcie gola kontaktowego jego autorem Michał Bednarek .Gdy wydawało się że jeszcze do przerwy wyrównamy  to nic nie wpada i to gospodarze po pierwszej połowie prowadzą 2-1.Nic straconego wydawać się mogło ale do czasu .Dajemy zaskoczyć się po raz trzeci w 53 minucie ponownie Hebda i zrobiło się 3-1.Szanse na dobry wynik z minuty na minutę malały ale walczyliśmy dalej  trzeba szybko zdobyć bramkę i to się udaje w 75 minucie gola na 3-2 zdobył ponownie Bednarek i tym samym cień szansy powraca .Rywal nie odpuszcza i zadaje kolejny cios na 4-2 strzela Damian Kozera .Cały czas nasi w pogoni za wynikiem i w 87 minucie Dawid Biela  daje naszym bramkę 4-3 .Remis wydawał się być  nadal w naszym zasięgu ale szybko ze złudzeń obdziera nas Hebda który w doliczonym czasie dokłada kolejną bramkę i wynik 5-3.Punkty zostają w Kazanowie niestety dla kibiców było to ciekawe spotkanie a obie ekipy zaprezentowały bardzo radosny futbol .Za dużo pozwoliliśmy dziś rywalowi i niestety kubeł zimnej wody na nasze głowy!!! Teraz przed naszymi finał okręgowego pucharu Polski już w najbliższą środę zagramy w Radomiu na stadionie Broni z czwartoligową Energią Kozienice początek spotkania godzina 17:00

TEN NIESTETY NADAL TRWA !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz