środa, 3 października 2018

SZCZĘŚCIE DOPISAŁO OSKAR OGRANY  PO RZUTACH KARNYCH  !!! MELDUJEMY SIĘ W PÓŁFINALE  OKRĘGOWEGO PUCHARU POLSKI !!!
Do przerwy wynik 1-0
Bramki : Michał Bednarek 36' - Śliwiński 72'
Szydłowianka : Karol Czyż – Damian Szewczyk , Marcin Bińkowski , Cezary Śledż , Dawid Biela – Michał Wiatrak , Grzegorz Obuch ( Kacper Smorongiewicz ) , Mateusz Rafalski ( 46 Kamil Mosiołek ) , Jakub Łęcki( Cezary Bursa ) , Łukasz Sapieja – Michał Bednarek ( Wiktor Sadza )

Oskar: Wieczorek - Włodarczyk (46' Lech), Moskwa (46' Zieliński, 83 Kapusta), Kępka, M. Gil (46' Kornacki) - Bojek, Najdzik (46' Zagórski), Bouchniba, Sapieja - Kołtunowicz (46' Śliwiński), Madej.

Trudne zadanie mieli do wykonania , dziś nasi piłkarze by awansować do półfinału musieli wyeliminować  czołową ekipę czwartej ligi drużynę Oskara Przysucha . Całe szczęście  że mecz  rozgrywano przy Targowej więc mieliśmy skromny atut w postaci własnego boiska  .Choć w lidze to nie zawsze jest plusem ,to już w pucharze okazało się skuteczne bowiem w poprzedniej rundzie poległa tu drużyna KS Potworów .Liczyliśmy więc na powtórkę z rozrywki ?! Obie ekipy w swych składach posiadały zawodników grających niedawno w swoich ekipach i tak u nas zagrało trzech byłych graczy Oskara - w defensywie Marcin Bińkowski, w środku pola Grzegorz Obuch i na prawym skrzydle Łukasz Sapieja. Również po drugiej stronie nie brak było dawnych graczy Szydłowianki - Paweł Wieczorek i Tomasz Zagórski. Spotkanie wyznaczono na godzinę 16:00  i dokładnie o tej godzinie sędzia Maciej Posuniak gwiżdże po raz pierwszy dając znak do rozpoczęcia .Pierwsze minuty dość spokojne z lekką przewagą przyjezdnych .Tak przewaga z minuty na minutę stawała się coraz większa nasi wyraźnie nastawieni na grę  z kontry  jednak okazji nie było za wiele  a rywal też nie zachwycał jeśli chodzi o składne akcje ,gra bardziej przypominała kopaninę .Chaotyczne ataki z obu stron dobrze czytali obrońcy ?! Publiczność czekała na bramki ale czas płynął  a tu nic nie chciało  wpaść ale do czasu  w 36 minucie wreszcie pada …szybkie wznowienie od bramki dwa podania i przy piłce Michał Bednarek  pogonił co sił na bramkę a gdy był już ok 25 metra zdecydował się na strzał z tej odległości a  piłka wpada w samo okienko bramki Oskara  i Wieczorek wyciąga ją z siatki .Radość przeogromna  rywal sobie grał ale to my schodzimy po pierwszej połowie prowadząc 1-0.W przerwie trener gości niezadowolony z postawy swoich zawodników wprowadza na boisko od razu pięciu graczy z ławki .Gra nieco się poprawiła nasi coraz częściej skupiali się na obronie wyniku a rywal coraz groźniejszy .Można powiedzieć że rywal gniótł i wgniótł wreszcie bramkę była 72 minuta kiedy to do remisu po 1-1 doprowadza Śliwiński .Goście chcieli iść za ciosem ale w naszej bramce świetnie dysponowany był Karol Czyż który popisywał się co i rusz świetnymi interwencjami .Nic już nie udaje się wskórać gościom i o awansie musiały decydować rzuty karne ,wiadomo loteria  ale w tej loterii złoty los wylosował nasz bramkarz Karol Czyż  bowiem obronił trzy karne z rzędu i było pozamiatane  ale po kolei , najpierw Wieczorka pokonuje Mosiołek  , później Karol broni strzał Kornackiego , w drugiej serii nie myli się Bursa a strzał Jakuba Sapieji broni niesamowity tego dnia Czyż, w trzeciej do piłki podchodzi Szewczyk i nie daje szans Wieczorkowi , w ekipie gości jako trzeci Kępka i coś niesamowitego po raz trzeci górą nasz bramkarz  !!! Euforia radości w naszej ekipie Oskar za burtą a MY walczymy dalej o puchar !!! Półfinał  już 10 października ….BRAWO DRUŻYNA !!! BRAWO KAROL NASZ BOHATERZE !!!
Niebawem dodam zdjęcia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz