PLANICA DZIEŃ DRUGI >>>> dziś konkurs drużynowy oto lista startowa .
Nasi w następującym składzie jako pierwszy Maciek Kot , drugi Piotr Żyła , trzeci Klemens Murańka , czwarty Kamil Stoch
PŚ w Planicy: Rewelacyjni Biało-Czerwoni, rekordowy Żyła. Austria potwierdziła klasę w "drużynówce"
Austriacy wygrali konkurs drużynowy PŚ w skokach narciarskich w słoweńskiej Planicy. Drugie miejsce zajęli Polacy, a trzecie Norwegowie. Nowym rekordzistą Bloudkovej Velikanki (K-125) został Piotr Żyła. Austria już wcześniej miała zapewniony triumf w Pucharze Narodów. Najlepiej zmagania drużynowe rozpoczęli właśnie Austriacy, którzy prowadzili od początku do końca. Nie osiągali bardzo dużych odległości, ale skakali równo i to wystarczyło. Drugie miejsce zajmowali Norwegowie, a trzecie Niemcy. Polska plasowała się na piątej pozycji. Rewelacyjnie skoczył Piotr Żyła (141 m), który ustanowił nowy rekord skoczni. Drugą odległość w naszej kadrze uzyskał Maciej Kot (133,5), a trzecią Kamil Stoch (127,5 m). Najbliżej lądował Klemens Murańka – zanotował tylko 118,5 metra. Duży wpływ na odległości osiągane przez zawodników miał zmienny wiatr i ciągłe zmiany wysokości belki startowej przez sędziów. W drugiej serii warunki atmosferyczne jeszcze bardziej się pogorszyły. Do podmuchów doszedł nasilający się opad deszczu. Wielu skoczków nie radziło sobie z nimi, ale na szczęście nie dotyczyło to Polaków. 130 metrów Macieja Kota i 126 metrów Żyły pozwoliło awansować Biało-Czerwonym na drugą lokatę. Różnice między reprezentacjami były jednak niewielkie. Tylko prowadzący Austriacy z każdym skokiem umacniali się na czele stawki.
W swoim drugim skoku Klemens Murańka nieco się poprawił (126,5 m), a porównywalne skoki Fannemela, Kranjca i Freitaga pozwoliły naszej kadrze utrzymać pozycję wicelidera. Wszystko miała więc rozstrzygnąć ostatnia kolejka z udziałem najlepszych zawodników. Różnica między Polską a Norwegią wynosiła ledwie 0,6 punktu.
W finałowej kolejce nie popisali się Noriaki Kasai i Peter Prevc. Roman Koudelka kołysał się w powietrzu po wyjściu z progu, ale bezpiecznie wylądował. Fantastyczną próbę wykonał Severin Freund – 133 metry. Anders Bardal utrzymał poziom, gdyż uzyskał 132,5 metra. Polaków nie zawiódł Kamil Stoch, który swoim 134,5-metrowym skokiem pozwolił pokonać Wikingów o 0,3 punktu. Gregor Schlierenzauer dopełnił formalności i przypieczętował triumf Austrii z olbrzymią przewagą (136 m).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz