UPRAGNIONE TRZY PUNKTY WRESZCIE NASZE !!!
SZYDŁOWIANKA SZYDŁOWIEC_OLIMPIA WARSZAWA
Do przerwy 0-1
BRAMKI :Drożdżał 52' , Miller 77', Jakubczyk 90+3' – Sobotka 43'
Żółte kartki: Szyszka, Czarnota oraz Martynowicz, Sobotka, Cuch, Piotrowski
Olimpia: Świdnicki – Zawadziński (81′ Starek), Wojciechowski, Cuch (68′ Wiśniewski), Krysiński – Kielak, Przeniosło, Majewski, Martynowicz (86′ Smoleński), Popis (46′ Piotrowski) – SobotkaW naszym obozie pełna mobilizacja zawodnicy za wszelką cenę od pierwszej minuty spotkania dążą do zdobycia bramki jednak odbijają się od rywala niczym od jakiej ściany .Piłka wędruje raz od jednych do drugich niczym bila na stole bilardowym. Taki piłkarski bilard oglądaliśmy dość długo aż w końcu goście zadają niiespodziewany cios w 43 minucie 1-0 bramka Sobotki to trafienie pozwala im prowadzić po pierwszej połowie .Ale wszystko po koleji ..Już pierwsza minuta przynosi ostre spięcie i nasi próbuja zaskoczyć rywala 1′ od razu błąd Krysińskiego i faulowany Miller na około 25 metrze od bramki Olimpi do piłki podchodzi Kalbarczyk ale trafia w mur i nic z tego .
Przez kolejne minuty to naprzemian ataki raz goscię za sprawą Krysińskiego 6′ strzał Krysińskiego z ponad 25 metrów niebezpiecznie zmierzał pod poprzeczkę, ale jednak przeleciał nad bramką.8′ złe wybicie Wojciechowskiego i z lewej nogi próbuje Czarnota, wysoko nad bramka .14′ Kalbarczyk zwodem mija rywala w środku pola i zagrywa do Czarnoty, nasz zawodnik jednak na spalonym..i tak dalej .Rywal gra twardo nasi nie mogą rozwinąć skrzydeł.Nrewowo na boisku i po za nim.Trybuny kipią złością w kierunku sędziego który średnio panuje nad wydarzeniami na boisku, mecz robi się brzydki mnożą się ostre wejsćia .
Gra głównie w srodku pola ciężko zbudować dobrą akcję dwa trzy podania i strata lub faul ,ale nie rezygnujemy 38′ Świdnicki uprzedza Millera, za chwilę ponownie bramkarz gości daleko od bramki, tym razem wybija wprost pod nogi Kalbarczyka, ale nasz pomocnik uderza za lekko szkoda. W 39, najlepsza sytuacja w tej częsci gry naszych Szyszka po podaniu Kalbarczyka znalazł się sam na sam z bramkarzem, popychany przez Piekielnego uderza czubkiem buta obok słupka .Niewykorzystana sytuacja szybko się mści i w 43 minucie 1-0 dla gości 43′ kontra gości, Popis przypadkowo dogrywa do Sobotki, ten w idealnej sytuacji mija Wieczorka i strzela do pustej bramki .Szkoda tracimy bramkę do szatni i przychodzi odrabiać straty. Druga połowa dużo lepsza w naszym wykonaniu z każdą minutą ataki niebieskich coraz groźniejsze .Szybko odrabiamy straty bo zaledwie po 7 minutach gry zdobywamy bramkę dającą wyrównanie gol na 1:1 Norbert Dróżdżał (52′ GOL! Strzał Suwary z 30 metrów wypluwa Świdnicki, dobitka pod poprzeczkę Drożdżała trafia do siatki ) i wracamy do gry. Po tym golu wyraźnie łapiemy wiatr w żagle ,rywal wydaje się nieco słabszy,już niegra tak agresywnie ,a nasi mają więcej swobody w rozegraniu i to procentuje w konstrułowaniu akcji .Jesteśmy mocno w gazie i uparcie dążymy do zdobycia kolejnej bramki .
W 58 minucie probuje Miller ale w ostatniej chwili sytuację ratuje Martynowicz blokując naszego zawodnika ,podkręcamy tempo i mamy kolejne szanse 66′ Kalbarczyk dośrodkowuje z rzutu wolnego, piłkę w polu karnym przechwycił Czarnecki, wślizgiem uderza w boczną siatkę , 73′ kolejne dośrodkowania Kalbarczyka z rzutu wolnego i głową uderza Czarnota, nad bramką. Jest takie przysłowie co się odwlecze to nie ucieczę i oto w 77 minucie wreszcie obejmyujemy prowadzenie 77′ kapitalna centra Kalbarczyka z rzutu wolnego i Miller głową wyprowadza nasz zespół na prowadzenie! 2-1 szalona radość zapanowała w śród sympatyków naszej drużyny ale nasi wcale nie zamierzali poprzestać na tym .To taki trochę niebezieczny wynik a przecież jeden błąd i rywal mógł wyrównać dlatego trzeba było być niezwykle czujnym .W 79′ blisko bramki bezpośrednio z rzutu rożnego Kalbarczyk, w ostatniej chwili piłkę sięga Świdnicki , za kilka minut kolejny raz świetnie Kalbarczyk, który mija jednym zwodem dwóch rywali i centruje na piąty metr, ale tam z piłką mija się Czarnota ,była to 85 minuta ,zwycięstwo coraz bliżej do końca naprawdę niewiele czasu szanujemy piłkę a rywal biega bez szans na jej odebranie .W 90 minucie przed szansą wprowadzony z ławki Jakubczyk ale jego strzał z 20 metrów minimalnie niecelny. Sędzia dolicza trzy minuty i w ostatniej z nich wsponiany wcześniej Jakubczyk zdobywa piekna bramkę na 3-1 90+3′ dwójkowa akcja Kalbarczyk-Suwara na boku, ten drugi dogrywa do Czarneckiego, Kamil zgrywa do Jakubczyka, który mija trzech rywali i pięknym strzałem nie daje szans bramkarzowi. Koniec spotkania pierwsze zwycięstwo wreszcie pada łupem naszego zespołu na koniec taniec radości .
Kolejny wyjazd Mega trudny jedziemy do Ząbek na mecz z rezerwami Dolcanu .Z pewnością rywal mega wzmocni skład i o choćby punkt będzie szalenie trudno ale wierzmy w naszych !!! Mocno trzymajmy kciuki a nóż się uda !!!
BRAMKI :Drożdżał 52' , Miller 77', Jakubczyk 90+3' – Sobotka 43'
Żółte kartki: Szyszka, Czarnota oraz Martynowicz, Sobotka, Cuch, Piotrowski
Szydłowianka: Wieczorek – Suwara, Drożdżał, Wiatrak, Łaciak – Szyszka (68′ Biela), Czarnota, P. Janik, Kalbarczyk, Turczyk (62′ Czarnecki) – Miller (82′ Jakubczyk)
Olimpia: Świdnicki – Zawadziński (81′ Starek), Wojciechowski, Cuch (68′ Wiśniewski), Krysiński – Kielak, Przeniosło, Majewski, Martynowicz (86′ Smoleński), Popis (46′ Piotrowski) – SobotkaW naszym obozie pełna mobilizacja zawodnicy za wszelką cenę od pierwszej minuty spotkania dążą do zdobycia bramki jednak odbijają się od rywala niczym od jakiej ściany .Piłka wędruje raz od jednych do drugich niczym bila na stole bilardowym. Taki piłkarski bilard oglądaliśmy dość długo aż w końcu goście zadają niiespodziewany cios w 43 minucie 1-0 bramka Sobotki to trafienie pozwala im prowadzić po pierwszej połowie .Ale wszystko po koleji ..Już pierwsza minuta przynosi ostre spięcie i nasi próbuja zaskoczyć rywala 1′ od razu błąd Krysińskiego i faulowany Miller na około 25 metrze od bramki Olimpi do piłki podchodzi Kalbarczyk ale trafia w mur i nic z tego .
Przez kolejne minuty to naprzemian ataki raz goscię za sprawą Krysińskiego 6′ strzał Krysińskiego z ponad 25 metrów niebezpiecznie zmierzał pod poprzeczkę, ale jednak przeleciał nad bramką.8′ złe wybicie Wojciechowskiego i z lewej nogi próbuje Czarnota, wysoko nad bramka .14′ Kalbarczyk zwodem mija rywala w środku pola i zagrywa do Czarnoty, nasz zawodnik jednak na spalonym..i tak dalej .Rywal gra twardo nasi nie mogą rozwinąć skrzydeł.Nrewowo na boisku i po za nim.Trybuny kipią złością w kierunku sędziego który średnio panuje nad wydarzeniami na boisku, mecz robi się brzydki mnożą się ostre wejsćia .
Gra głównie w srodku pola ciężko zbudować dobrą akcję dwa trzy podania i strata lub faul ,ale nie rezygnujemy 38′ Świdnicki uprzedza Millera, za chwilę ponownie bramkarz gości daleko od bramki, tym razem wybija wprost pod nogi Kalbarczyka, ale nasz pomocnik uderza za lekko szkoda. W 39, najlepsza sytuacja w tej częsci gry naszych Szyszka po podaniu Kalbarczyka znalazł się sam na sam z bramkarzem, popychany przez Piekielnego uderza czubkiem buta obok słupka .Niewykorzystana sytuacja szybko się mści i w 43 minucie 1-0 dla gości 43′ kontra gości, Popis przypadkowo dogrywa do Sobotki, ten w idealnej sytuacji mija Wieczorka i strzela do pustej bramki .Szkoda tracimy bramkę do szatni i przychodzi odrabiać straty. Druga połowa dużo lepsza w naszym wykonaniu z każdą minutą ataki niebieskich coraz groźniejsze .Szybko odrabiamy straty bo zaledwie po 7 minutach gry zdobywamy bramkę dającą wyrównanie gol na 1:1 Norbert Dróżdżał (52′ GOL! Strzał Suwary z 30 metrów wypluwa Świdnicki, dobitka pod poprzeczkę Drożdżała trafia do siatki ) i wracamy do gry. Po tym golu wyraźnie łapiemy wiatr w żagle ,rywal wydaje się nieco słabszy,już niegra tak agresywnie ,a nasi mają więcej swobody w rozegraniu i to procentuje w konstrułowaniu akcji .Jesteśmy mocno w gazie i uparcie dążymy do zdobycia kolejnej bramki .
W 58 minucie probuje Miller ale w ostatniej chwili sytuację ratuje Martynowicz blokując naszego zawodnika ,podkręcamy tempo i mamy kolejne szanse 66′ Kalbarczyk dośrodkowuje z rzutu wolnego, piłkę w polu karnym przechwycił Czarnecki, wślizgiem uderza w boczną siatkę , 73′ kolejne dośrodkowania Kalbarczyka z rzutu wolnego i głową uderza Czarnota, nad bramką. Jest takie przysłowie co się odwlecze to nie ucieczę i oto w 77 minucie wreszcie obejmyujemy prowadzenie 77′ kapitalna centra Kalbarczyka z rzutu wolnego i Miller głową wyprowadza nasz zespół na prowadzenie! 2-1 szalona radość zapanowała w śród sympatyków naszej drużyny ale nasi wcale nie zamierzali poprzestać na tym .To taki trochę niebezieczny wynik a przecież jeden błąd i rywal mógł wyrównać dlatego trzeba było być niezwykle czujnym .W 79′ blisko bramki bezpośrednio z rzutu rożnego Kalbarczyk, w ostatniej chwili piłkę sięga Świdnicki , za kilka minut kolejny raz świetnie Kalbarczyk, który mija jednym zwodem dwóch rywali i centruje na piąty metr, ale tam z piłką mija się Czarnota ,była to 85 minuta ,zwycięstwo coraz bliżej do końca naprawdę niewiele czasu szanujemy piłkę a rywal biega bez szans na jej odebranie .W 90 minucie przed szansą wprowadzony z ławki Jakubczyk ale jego strzał z 20 metrów minimalnie niecelny. Sędzia dolicza trzy minuty i w ostatniej z nich wsponiany wcześniej Jakubczyk zdobywa piekna bramkę na 3-1 90+3′ dwójkowa akcja Kalbarczyk-Suwara na boku, ten drugi dogrywa do Czarneckiego, Kamil zgrywa do Jakubczyka, który mija trzech rywali i pięknym strzałem nie daje szans bramkarzowi. Koniec spotkania pierwsze zwycięstwo wreszcie pada łupem naszego zespołu na koniec taniec radości .
Kolejny wyjazd Mega trudny jedziemy do Ząbek na mecz z rezerwami Dolcanu .Z pewnością rywal mega wzmocni skład i o choćby punkt będzie szalenie trudno ale wierzmy w naszych !!! Mocno trzymajmy kciuki a nóż się uda !!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz