sobota, 19 marca 2016

DRUGI REMIS NA WIOSNĘ !!! TYM RAZEM  REMISUJEMY W KARCZEWIE Z MAZUREM !!!
        
Żółte kartki: Obrębski, Skóra, Falkowski oraz Szyszka, Ł. Janik
Czerwona kartka: Obrębski (Mazur, 49′)
Szydłowianka: Wieczorek – Sadkowski, Jakubczyk, Kowalczyk, Łaciak (74′ Wiatrak) – Szyszka , Jasikowski, Zagórski, Kalbarczyk, Ł. Janik – Miller
Mazur: Sak – Pasik, Zembol, Głogowski, Obrębski – Dąbkowski (54′ Stryjek), Gałązka, Kociński (69′ Rytel), Trzaskowski (77′ Miernicki), Falkowski – Skóra
Nadal bez bramki zdobytej na wiosnę ale okazji nie brakowało nawet udało się ją zdobyć ale sędzia gola nie uznał co zrobić punkt brali byśmy w ciemno .
Już w 4′ dobre dośrodkowanie Kalbarczyka z rożnego, ale nikt go nie sięgnął piłki i skończyło się tylko na strachu dla gospodarzy, nie rezygnujemy i w 7′ ponownie Kalbarczyk w roli głównej idealnie podaje do Millera, ale jego strzał z 5 metrów blokuje obrońca i nadal nic z tego dobre pierwsze minuty spotkania w Karczewie, ale gospodarze nie zamierzali oddawać pola naszym i w 14 minucie w zamieszaniu podbramkowym jak z podziemia wyrasta Kociński, ale czujnie w naszej bramce zachowuje się Wieczorek. Walka na całego trwa nasi dążą uparcie do zdobycia bramki i 23′ minucie dobry strzał Kalbarczyka z wolnego, ale Sak bramkarz Mazura nie daje się zaskoczyć. Rywal walczy na całego ostatnie kilka minut pierwszej połowy wyraźnie należy do Karczewian najpierw próbował Falkowski, ale górą nasz bramkarz Paweł Wieczorek, najlepszą sytuację marnuje Gałązka będąc w polu karnym fatalnie pudłuje. Wynikiem 0-0 kończy się pierwsza połowa tego spotkania gramy odważnie, ale wyraźnie brakuje dobrych okazji. Ledwo rozpoczęła się druga połowa spotkania a gospodarze muszą grać w dziesiątkę, bowiem w 49′ drugą żółtą kartka zobaczył Obrebski za uderzenie łokciem Szyszki, i otworzyła się szansa na dużo więcej a niżeli remis jednak o dziwo to gospodarze nadają ton grze my schowani niczym bokser za podwójną gardą i tak w 57′ centra Stryjka na głowę Falkowskiego, ale ten głową z 5 metrów w środek bramki uff odetchnęliśmy z ulgą, ale za chwilę ponownie w tarapatach 66′ idealna sytuacja dla Skóry, ale wślizg Jakubczyka ratuje nasz zespół wyraźnie daliśmy się zdominować gospodarzą. Mogliśmy  szybko skarcić rywala ale brakło trochę szczęścia w 69′ Janik zdobywa bramkę, ale sędzia odgwizduje spalonego ,szkoda co zrobić !!! Gospodarze nie rezygnowali do końca i to oni mają idealną sytuację na zgarnięcie całej puli w 88′ Skóra w sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem ale fatalnie uderza piłka   ląduje obok bramki. Ostatnie  słowo należało do naszych ale w doliczonym czasie gry Tomasz Zagórski z wolnego  uderza nad bramką rywali sędzia kończy spotkanie wynik wydaje się być  sprawiedliwy bowiem obie drużyny miały swoje sytuacje a wynik mógł być w każdą stronę .Punkt należy uszanować ale trzeba skończyć z tą serią remisów i zgarnąć wreszcie trzy oczka w spotkaniu za  tydzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz